News

Wayward Pines – mroczna droga

Wayward Pines – mroczna droga

Równo za miesiąc odbędzie się premiera serialu telewizji FOX opartego na trylogii (w Polsce na razie tylko dwa tomy) Wayward Pines. Na ten moment czekają miliony. I ja.
Pomysł jest taki: ja maluję klimat powieści, a Ty siadasz, oglądasz, czytasz i słuchasz. Jeśli jest poranek – dołóż do zestawu zapach świeżo zaparzonej, ulubionej kawy. To nieodłączny element tej układanki.
Spokojnie, nie będzie za wiele o fabule, a już na pewno żadnych spoilerów!

To jak, gotowi? No to jazdka!

 W każdym idealnym miasteczku kryje się coś odrażającego. Nie ma snu bez koszmaru. (Bunt)

W książkach jest coś, co niesamowicie przyciąga. Nie chodzi o wątek, nie o głównego bohatera ani o pełne ripost dialogi. Po naprawdę długim wewnętrznym monologu, wydaje mi się że to ciemność. Bo jak uczy historia

wszędzie tam, gdzie gromadzili się ludzie, był mrok. Szum

Mrok to stały element powieści tego gatunku, ale tutaj…tutaj to coś innego, inny wymiar. Z jednej strony niewiedza, zmowa milczenia, ale też surowa przyroda, klimat, na pozór dziwni ludzie i ich irracjonalne zachowania.

To samo przenika do szpiku kości widza serialu „Miasteczko Twin Peaks” sprzed dobrych kilkunastu lat. Blake Crouch na tych odczuciach opiera swoje powieści, ale dodaje im pazura, wymiar nieznany i zaskakujący, (dla mnie) trudny do przewidzenia.

Pierwsza część, która wessała mnie bezlitośnie jest biegiem, ucieczką. Problem w tym, że droga kręci się w kółko. Że nie można uciec tak, jakby się tego chciało.

Za chwilę straci przytomność – czuł, że to nadchodzi, już za kilka sekund – pragnął tego, chciał, żeby ból ustał, ale…
Odpowiedzi.
Były tuż-tuż.
Tak blisko.
[…]
Wyjaśnienie.
Odpowiedzi na wszystkie pytania.
Wtedy przyszło mu na myśl: przestań z tym walczyć.
Nie pragnij tego tak mocno.
Przestań myśleć.
Niech to nadejdzie. Szum

Obnażone zostają wspomnienia, marzenia, pragnienia. Tempo powieści przyspiesza. Coraz krótsze zdania. Czasowniki. I bieg. Bieg. Bieg. Po życie, po wolność.

Mimo mrocznej scenerii, tajemnicy (cały czas o krok do jej wyjaśnienia) i zagubienia bohatera, wszystko jest aż do bólu zwyczajne. Zapach kawy, chłodne poranki, cykanie świerszcza (czyżby?). Oschłość mieszkańców, nadmierne zainteresowanie nowym przybyszem, smród rozkładającego się mięsa, migrenowy ból głowy, strach

Ethan bierze długopis.
„Muszę tylko czymś zająć umysł. Nie mogę siedzieć i myśleć o tym, co mnie czeka. Ponieważ on dokładnie tego chce. To wszystko jest właśnie po to.
Szum

Rzecz w tym, że ten strach jest podsycany wspomnieniami i zupełnie nagi wobec samotności Ethana. I choć cała sytuacja, w jakiej znalazł się bohater, wydaje się raczej absurdalna i nietypowa, to łatwo wejść w ten strach. Poczuć go. Zrozumieć.

Czy w obliczu narzuconych zasad gry jest miejsce na swobodę? Na emocje, uczucia? Gdzie kończy się dobro i troska o drugiego człowieka, a gdzie zaczyna się smycz i kaganiec? I czym jest bezsilność?

Pierwszy raz w życiu poczuł, że jest złym człowiekiem. Bunt

Zniewalanie innych, na różne sposoby, zawsze było kontrowersyjne. Na ile można narzucić drugiemu człowiekowi ograniczenia po to, aby go chronić? Czy wiara jest takim ograniczeniem? Czym jest moralność i czy jest w ogóle potrzebna?

Nie ma jednoznacznych odpowiedzi, jest za to dużo pytań. Pytania są ekstra, ale co jeśli odpowiedzi, które przychodzą do głowy nie podobają się nam samym? Czy to znaczy już, że jesteśmy zdehumanizowani, czy to tylko objaw znieczulicy?

Do kurwy nędzy.
Teraz to?
Uspokój się, żołnierzu.
Ogarnij to gówno.
Bunt

 

___________________________________________________
Wszystkie cytaty pochodzą z polskiego wydania dwóch tomów Wayward Pines, którego autorem jest Blake Crouch, a wydawcą – Wydawnictwo Otwarte.

Zdjęcia z kolaży pochodzą z profili na Instagramie:
kolaż numer 1: https://instagram.com/finn/
kolaż numer 2:  https://instagram.com/jaredchambers (boki) i https://instagram.com/_lukecotton (środek)
kolaż numer 3: https://instagram.com/_lukecotton
kolaż numer 4:  https://instagram.com/jaredchambers

Tagi: , , , , , , ,
  • Miasteczko Twin Peaks do tego się odniosę, tak mocno zarysował się w naszej pamięci, bo był tak mocno absurdalny i surrealistyczny jak na szarą ówczesność. Zmiany dopiero powoli następowały. Pamiętam go do dziś, mroczny i tajemniczy… z nutą kryminalną w tle.

  • Ja dopiero dzięki Wayward Pines sięgnęłam po Miasteczko Twin Peaks i jestem oczarowana – mieszanką nawyków, ludzkich słabości i interesów, i tego czegoś nieuchwytnego, co czyniło ten serial wyjątkowym.
    W końcu owls are not what they seem 🙂