Bangkok

Mój mały-wielki Raj, czyli Wat Pho

Mój mały-wielki Raj, czyli Wat Pho
Przed wyjazdem nie sprawdziłam tej świątyni, jako jednej z nielicznych (jakoś tak wyszło). Doskonale. Nie miałam żadnych oczekiwań, a to miejsce mnie po prostu zmiotło. To najpiękniejszy zespół Watu, spośród wszystkich widzianych. Moja oaza. Jak…
czytaj dalej

Wat S(R)aket – czyli o literówkach w Azji

Wat S(R)aket – czyli o literówkach w Azji
W każdym przewodniku i książce stoi wielkimi literami WAT SAKET. Mój uśmiech wyzwala literówka na bilecie: Was SRaket (kto był msosiem ten wie czemu). Musiało minąć pół roku, żebym odnalazła informację, z której wynika, że…
czytaj dalej